wardakowie

Artykuły

Dekalog Dobrego Rodzica

4. Bądź konsekwentny

Konsekwencja w wychowaniu to zjawisko o tyle interesujące, że jest to jeden z tych tematów, co do których praktycznie wszyscy wypowiadają się z niespotykaną jednomyślnością: „Konsekwencja jest w wychowaniu niezbędna!". Co więcej, bycie konsekwentnymi nie wymaga przecież od nas żadnych nadzwyczajnych umiejętności ani też szczególnej „wiedzy tajemnej".
Tymczasem konsekwencja lub jej brak mają fundamentalne znaczenie dla naszego autorytetu jako rodziców, a autorytet z kolei jest podstawowym elementem, budującym prawidłową relację rodzic-dziecko, bez którego cały proces wychowywania nie jest praktycznie możliwy. Wychowanie nie polega bowiem ani na nakazywaniu i kontrolowaniu, ani też na biernym obserwowaniu samoczynnego rozwoju dziecka. Jest to proces, którym kierują i za który ponoszą odpowiedzialność rodzice, ale który jednocześnie uwzględnia podmiotowość dziecka i fakt, że jest ono osobą.
Najczęściej zdarza się, że rodzice rezygnują z różnych wymagań po prostu dlatego, że w danym momencie nie chce im się o nie walczyć, albo też nie podejmują głębszej refleksji nad tym, czego i z jakiego powodu powinni wymagać od swojego dziecka, i w związku z tym często zmieniają zdanie. Nierzadko zresztą są przy tym głęboko przekonani, że chodzi o sprawy zbyt małej wagi, by miały one jakikolwiek wpływ na całokształt wychowania. Jakie bowiem znaczenie może mieć np. fakt, iż odstępujemy od nałożonej wcześniej kary w postaci zakazu oglądania telewizji, kiedy dziecko błaga nas i obiecuje, że już więcej nie popełni jakiegoś występku? Tymczasem rezygnowanie z raz wyznaczonej kary lub jej zmniejszanie, podobnie jak nierealistyczne groźby, a z drugiej strony również niedotrzymywanie składanych dzieciom obietnic, powodują, że nasz autorytet słabnie w zawrotnym tempie.
Wielu dorosłych uważa autorytet za coś, co w sposób oczywisty przysługuje im z samego tytułu bycia rodzicami. Tymczasem ten rodzaj autorytetu sprawdza się tylko w pierwszych latach życia dziecka. Potem jego siła nieuchronnie spada i w pewnym momencie nie wystarcza już wydawanie dziecku jedynie konkretnych poleceń. Musimy w coraz większym stopniu umieć uzasadnić nasze wymagania – uwzględniając przy tym wolność dziecka – i budować ten typ autorytetu, którego poziom jest zależny od nas samych i który nie musi ulegać osłabieniu w miarę dorastania naszych dzieci. Autorytet ten określa się czasami jako autorytet prestiżu. Polega on, ogólnie rzecz ujmując, na tym, że dziecko postrzega swoich rodziców jako osoby wartościowe, wiarygodne i spójne wewnętrznie.
Niewątpliwie pewną pułapkę w tej dziedzinie stanowi fakt, że choć największe problemy skupione wokół kwestii autorytetu uwidaczniają się najjaskrawiej w okresie dorastania dzieci, to jego budowanie trzeba zacząć już od pierwszych lat życia. To właśnie w tym czasie nadarza się wyjątkowo wiele okazji sprzyjających budowaniu (lub rujnowaniu) rodzicielskiego autorytetu. Wyobraźmy sobie na przykład, że prosimy dziecko o posprzątanie klocków po skończonej zabawie, tymczasem ono ma akurat zupełnie inne plany i z tego powodu zanosi się na ostrą konfrontację. My tymczasem jesteśmy mocno zmęczeni po powrocie z pracy i najchętniej odpuścilibyśmy sobie tę potyczkę. Jeżeli jednak mimo wszystkich tych trudności nie zrezygnujemy z naszego wymagania i skłonimy dziecko do posłuszeństwa, odniesiemy drobne lecz niezwykle cenne zwycięstwo, dokładając tym samym małą cegiełkę do gmachu naszego rodzicielskiego autorytetu.
Jeśli natomiast dzieje się inaczej, wówczas nasz autorytet słabnie, a dziecko stopniowo przyzwyczaja się do tego, że może być nieposłuszne bez konsekwencji. W ten sposób uzyskuje wprawdzie chwilowe i złudne poczucie wolności, lecz jednocześnie staje się coraz bardziej zagubione, ponieważ rodzice nie stanowią dla niego mocnego i jednoznacznego punktu oparcia. Kiedy więc kilkanaście lat później młoda dziewczyna chce np. wyjechać z nieodpowiednim towarzystwem na kilkudniową wycieczkę i realizuje swój pomysł mimo protestów rodziców, to nie dzieje się tak, bo „w tym wieku wszystkie dzieci są nieposłuszne", lecz dlatego, że rodzice zaniedbali budowanie swojego autorytetu od najwcześniejszych lat jej życia.

Wdrożenie: Solmedia.pl