wardakowie

Artykuły

Dekalog Dobrego Rodzica

8. Nie faworyzuj żadnego z dzieci

Spory, kłótnie, a nawet bijatyki między rodzeństwem stanowią prawdziwe utrapienie rodziców i czasem skutecznie zatruwają atmosferę w całym domu. Czy da się ich uniknąć? Czy możliwe jest, aby rodzeństwo zawsze było dla siebie miłe i nie rywalizowało ze sobą? Wydaje się, że pewien poziom rywalizacji i sporów pomiędzy rodzeństwem jest czymś naturalnym i nieuniknionym. Natomiast rolą rodziców jest zapobieganie temu, by te spory i rywalizacja nie przekraczały pewnych niebezpiecznych granic i nie powodowały trwałego psucia relacji między dziećmi. Niestety, czasami zdarza się, że konflikty powstające między braćmi i siostrami nie mijają dosłownie do końca ich życia.
Same uczucia zazdrości i rywalizacji nie stanowią problemu – wręcz przeciwnie – są one naturalne i mają kluczowe znaczenie dla rozwoju człowieka. Nietrudno zauważyć, że rywalizacja między rodzeństwem jest znana od kiedy istnieje ludzkość – wiele historii z tym związanych możemy znaleźć zarówno w Biblii, jak i w baśniach i legendach. Zaczyna się ona często jeszcze zanim drugie dziecko przyjdzie na świat i w pewnym sensie nie ustaje nigdy – niemal każde dziecko podejrzewa, że rodzice kochają bardziej jego rodzeństwo. Głównym powodem tej rywalizacji jest walka o pewne współdzielone i ograniczone zasoby, takie jak czas, uwaga i uznanie rodziców, dobra materialne.
Dodatkowo na tę rywalizację wpływają także inne elementy, takie jak płeć dzieci, kolejność przychodzenia na świat, ich zmieniające się potrzeby i indywidualne charaktery, choroby, czy wreszcie chwilowe okoliczności, takie jak nuda, zmęczenie, głód itp. To wszystko powoduje, że rodzice czują się w tej sytuacji często zagubieni i zupełnie nie wiedzą, jak sobie z tym problemem radzić. Tymczasem powinniśmy pamiętać o pozytywnych stronach rywalizacji, takich jak uczenie się ról społecznych, kształtowanie własnej tożsamości (przez podobieństwa i różnice względem rodzeństwa), czy też uczenie się rozwiązywania konfliktów.
Niezależnie od tego, że tego typu rywalizacja jest czymś naturalnym, rodzice mogą w tej dziedzinie popełniać pewne poważne błędy, które powodują, że staje się ona problemem na długie lata. Pierwszym błędem jest brak odpowiedniego przygotowania starszego rodzeństwa na przyjście na świat nowego członka rodziny i bardzo silna koncentracja rodziców na najmłodszym dziecku. To jest właśnie moment, kiedy rodzi się najsilniejsze uczucie zazdrości, które potem tak trudno wyleczyć.
Drugi błąd – jeszcze poważniejszy – to faworyzowanie jednego z dzieci. Takie niesprawiedliwe traktowanie może mieć różne przyczyny – szczególnie miły charakter danego dziecka, podobieństwo do jednego z rodziców lub do kogoś z dalszej rodziny, syndrom „córeczki tatusia" lub „syneczka mamusi" itd. Często też rodzice nie dostrzegają sami, że traktują któreś z dzieci niesprawiedliwie. Tymczasem jest to sytuacja, która powoduje największe zranienia u dziecka, największy żal, skierowany zresztą nie przeciw rodzicom, ale przeciw temu z rodzeństwa, które – wg nich – było lepiej traktowane. Zdarza się, że tego typu sytuacje wypominane są nawet po wielu latach życia.
Nie należy bać się rywalizacji między naszymi dziećmi – jest ona naturalna i potrzebna do ich rozwoju. Musimy tylko pamiętać, aby nie pogłębiać tej zazdrości poprzez nierozsądne zachowanie przy pojawieniu się nowego dziecka lub przez faworyzowanie któregokolwiek z dzieci.

Wdrożenie: Solmedia.pl